| Tuning lunety ZRT 457 |
|
|
|
| Wpisany przez Rafał Klimczak |
| wtorek, 03 czerwca 2008 01:00 |
|
ZRT 457 to z całą pewnością najczęściej przerabiana luneta w naszym kraju. Jej konstrukcja umożliwia zastosowanie gotowych elementów, dzięki którym możemy używać okularów 1.25". Dzięki temu ta wiekowa konstrukcja poszukiwana jest zarówno przez miłośników obserwacji przyrodniczych jak i amatorów astronomii... Oryginalne ZRT nie zadowolą chyba nikogo, konieczne przeróbki to wyrzucenie oryginalnego okularu i wstawienie złączki kątowej 45° z pryzmatem Amiciego oraz dobranie dowolnego okularu 1,25" od najzwyklejszego plossla za 35zł (rynek wtórny ale idealne stany), do lantanowych lub ortoskopowych za 350-650zł lub okularu zmienno ogni-skowego (zoom). Co nam to daje? Otóż daje to zwiększenie pola widzenia w porównaniu z oryginałem, kompletnie nową jakość obrazu oraz duże możliwości tworzenia własnych kombinacji z różnymi okularami. Znacznie lepszy jest też komfort patrzenia dzięki złączce kątowej. Wybór okularu. Osobiście patrzyłem przez ZRT najpierw w oryginale, następnie z okularem Plossla 15mm za 95zł, który przy tej ogniskowej sprawuje się zupełnie dobrze. Założenie Super Plossla 10mm z przybliżeniem x45 dało już jednak wyraźny spadek jakości obrazu co jest zupełnie normalnym zjawiskiem dla tej średnicy obiektywu i jakości szkieł.. Kolejne wersje to okular szero-kokątny w70-15mm dający przybliżenie x30 z polem widzenia 68°. Tutaj jednak muszę ostrzec, że osoby mające astygmatyzm, muszą uważać z doborem okularów szerokokątnych, gdyż czasem ta wada wzroku powoduje trudności z właściwym wyostrzeniem obrazu. Szeroki kąt daje dużo większy komfort obserwacji od okularów z kątem 50° i pozwala się cieszyć bardziej panoramicznym widokiem. Eliminuje też efekt patrzenia przez tubę i daje złudzenie, że obraz znajduje się bliżej mimo tej samej ogniskowej. Następnymi testowanymi okularami były zoomy: lantanowy Vixena 8-24mm oraz Baader Planetarium 8-24mm Obydwa wypadły bardzo dobrze, ale zoom lantanowy daje większy kontrast oraz ostrość obrazu jednak przy mniejszym polu widzenia. Zoom Baadera jest za to lepiej wykonany mechanicznie, ma pancerną obudowę (2 razy cięższy od Vixena) kąt widzenia przy ogniskowej 8mm aż 68° co daje duży komfort patrzenia (jednak na takim przybliżeniu wymagana jest bardzo słoneczna pogoda aby jasność obrazu była zadowalająca). Baader daje też możliwość zamocowania w wyciągu 2" oraz zamontowania aparatu cyfrowe-go. Można wykorzystać go także w innych lunetach np.: Zeissa lub tanich Acuterach. Jest więc bardziej wielofunkcyjny i pozwala na zastosowanie w obserwacjach astronomicznych. Jednak waga Baadera daje się we znaki mechanizmowi ZRT i musimy mieć wyselekcjonowany egzemplarz z dobrze spasowanym gwintem mechanizmu ostrzenia aby nie ruszał się na boki. Wybór jest kwestią gustu i osobistych upodobań. Okulary ortoskopowe ze względu na mały LER i pole widzenia nie były testowane gdyż dają za mały komfort obserwacji z okiem przyklejonym do szkła i polem widzenia 40°. Nadają się raczej do obserwacji planet - do tego celu zostały właściwie zrobione. Obiektyw ZRT to achromat złożony z 2 soczewek , który jest najwartościowszym elementem lunety. Nałożenie nowych powłok po 80zł za stronę , daje nam już obiektyw klasy średniej mogący konkurować z półką cenową lunet za 2000-4000zł. Oczywiście jeśli najpierw wymienimy oryginalny pryzmat i okular. Kiepsko spasowana jest osłona na obiektyw i notorycznie spada. Trzeba okleić czerwony pasek na obiektywie czarną taśmą izolacyjną co zapobiega spadaniu osłony i zakrywa nie wiem po co czerwieniejącą obwódkę tubusu. Z wyciągiem dwa cale :) Modernizacja ZRT może też polegać na wstawieniu wyciągu teleskopowego 2" i odpowiednich okularów z polem widzenia 2-3 razy większym. Niestety koszt takiej przeróbki chyba mija się już z celem, chociaż jeśli ktoś chce mieć oryginalną i niepowtarzalna lunetę która na pierwszy rzut oka jest blaszaną kompromitacją, a po spojrzeniu w okular zapiera dech w piersiach i wzbudza podziw, to jak najbardziej polecam. Cała taka inwestycja z nałożeniem powłok na 4 powierzchnie obiektywu wyniesie ok. 1500 -2000zł ale jakość obrazu wg konstruktora z Astrokraka całkowicie zrekompensuje poniesione wydatki. Jednak trudno tę drugą drogą wersję nazwać przeróbka ZRT - tu już raczej mamy do czynienia z budową nowej lunety z wykorzystaniem szkła obiektywu ZRT. Teraz trochę o konkurentach w tej klasie cenowej. Są tylko 2 możliwości za podobne pieniądze: Acuter i Celestron. Niestety nie było okazji aby je skonfrontować osobiście. Mogę tyko powtórzyć za optykiem z Astrokraka jego opinię, że Acuter jest pod względem optycznym gorszym bratem ZRT- choć dużo ładniej wygląda. Celestron choć lepszy od Acutera też nie da nam więcej optycznie od ZRT po przeróbkach. Nie należy zapominać jednak że ZRT nie jest powtarzalną produkcją i trafiają się różnie wykonane lunety. Jeśli nie chcemy ryzykować można sprawę załatwić kupując gotową składankę ZRT w Astrokraku i nie bawić się w mechanika optyka. Jeśli zaś estetyka wykonania jest dla nas ważna to zdecydowanie doradzam wybór Celestrona lub Acutera, bo ZRT wygląda przy nich jak "kopciuszek". |
| Poprawiony: czwartek, 19 listopada 2009 11:26 |


